Jak było
Michał, instruktor pływania i ratownik wodny, budował szkołę od zera (działa od lutego 2025). Rodzice dzieci od 4 lat, młodzież i dorośli, którzy chcą pozbyć się lęku przed wodą. Szkoła żyła na Facebooku, bez własnego miejsca w internecie, gdzie rodzic mógłby sprawdzić, z kim oddaje dziecko na basen.
Co powstało
- Jasna, spokojna strona informacyjna, która mówi kim jest szkoła, jak wyglądają zajęcia i kto je prowadzi
- Poradniki dla rodziców (np. „jak wybrać okularki dla dziecka”), żeby szkołę znajdowano w Google
- Rozpoznawalny wygląd od pierwszej wizyty, motyw orki i wody, jasna paleta granatu i błękitu
- Plakat do pobrania dla basenów i szkół, żeby informacja krążyła też poza internetem
Wyzwania techniczne
Strona musiała być lekka i szybka, bo rodzice sprawdzają ją na telefonie u basenu. Do tego ton tekstów spokojny i profesjonalny, budujący zaufanie od pierwszego wejścia, bez marketingowego szumu.
Co się zmieniło
Szkoła ma swoje miejsce w internecie, uzupełniające Facebooka. Rodzic, który usłyszy o zajęciach, może sprawdzić, z kim ma do czynienia, zanim zapyta na messengerze.
Co dalej
Cały ruch w szkole (grafik, zapisy, karnety, płatności) przejmie aplikacja, czyli ORKA App. Strona zostaje domem szkoły, aplikacja robi robote.


